Dzikie Róże



O tym jak toczą się dalsze losy naszego marzenia możecie przeczytać tutaj:
https://dzikierozewjanicach.blogspot.com/

niedziela, 4 grudnia 2016

Kawa na ławę czyli post o piaskowaniu


Dostaję sporo pytań dotyczących szczegółów piaskowania, bo dla wielu remontujących stare domy  jest to sporym problemem.  Sporo opisałam w poście z lipca 2015 roku http://rezedasudecka.blogspot.com/2015/07/krowa.html  
Dzisiaj uzupełnię go o kilka szczegółów.
Piaskowanie to kosmiczny koszt, zarówno usługa jak i wynajęcie sprzętu do samodzielnej pracy.
Mieliśmy tak duże powierzchnie do piaskowania, że M stwierdził, że taniej będzie kupić sprzęt niż go wynajmować. Dobrze działający sprzęt kosztuje niebotyczne kwoty, więc M postanowił skompletować go tzw. sposobem gospodarczym.
Do piaskowania potrzebna jest piaskarka, kompresor o dużej wydajności (do piaskowania ścian ok.8-10 m3 na minutę) i inne akcesoria. M kupił kompresor z silnikiem do małego remontu za 3 tysiące i piaskarkę za 700 zł. Do remontu silnika potrzebna była wymiana trzech pierścieni (silnik 3 cylindrowy diesel). Razem z olejami i filtrami kosztowało to kolejne 700 zł. Robocizna własna-M naprawił silnik z pomocą taty i podpowiedziami mechanika.
Jakie  dodatkowe akcesoria były potrzebne?
Do piaskowania w pomieszczeniach niezbędny jest wąż doprowadzający powietrze pod hełm. Niezbędny również okazał się odstojnik wody odsysający parę ze sprężanego powietrza i to M wraz z moim nieocenionym teściem musieli skonstruować sami.
Skompletowany sprzęt co jakiś czas wymagał drobnych modyfikacji, ale był na tyle skuteczny, że zaraz po skończonej robocie nasza ekipa  odkupiła go za taką cenę jaką wydaliśmy na zakup i remont. To tak, jakby wypożyczenie sprzętu wyszło za darmo.

Materiał:
Do piaskowania cegły i stali kupowałam kwarcowy 1 mm w Castoramie, do piaskowania drewna okazał się za gruby, więc w kopalni piasku szklarskiego w Osiecznicy zakupiliśmy drobniejszy.
 
Zasady BHP
Podczas piaskowania trzeba szczelnie zabezpieczyć się przed odbijanym piaskiem i zdzieranym materiałem. Kombinezon ochronny - wystarcza samochodowy z papieru i rękawice. Wszystko musi być osłonięte. Konieczny jest hełm ochronny i dodatkowo z maska p/pyłowa. Szybki w hełmie były z PCV i bardzo szybko matowiały, więc trzeba było często zakładać nowe. Zużyto ok 50 szt, były wycinane z pleksy.
Jak wygląda praca?
Napełnia się suchym piaskiem piaskarkę, odpala kompresor, otwiera zawory powietrza w piaskarce, potem zawór spustowy piasku i ...do dzieła. Do obsługi potrzebne były 2 osoby: jedna piaskuje a druga stoi przy kompresorze i piaskarce.Czasami trzeba wstrząsnąć piaskarką i poruszać zaworami,  wyłączyć sprzęt i dosypać piasku. Często piasek wilgotniał, a musi być suchy - wilgotniał po przestojach, więc po zakończeniu dniówki należy wydmuchać z układu cały piasek i przedmuchać powietrzem. Zresztą wszystko wychodzi w praniu.
Wielkość dyszy dobiera się do grubości piasku, powinna być większa od ziaren - 0.5-1.2mm. Regulacja mocy jest możliwa na zaworach bezpieczeństwa na piaskarce lub kompresorze. A jak przy okazji nie nie usunąć fug? Piaskować z większej odległości i testować ...po kilku próbach będzie wiadomo. 
Ile piasku poszło? Około 3 tony 1 milimetrowego. Zapotrzebowanie zależy także od tego, co się piaskuje ...najwięcej na stal, dalej tynki i drewno. Czasu pracy nie da się ocenić, to wszystko zależy do powierzchni i usuwanego materiału.
Co potem?
Dobrze jest wyczyszczone powierzchnie zabezpieczyć. Korzystaliśmy z Remmersa. Przedstawiciel w Jeżowie jest świetnym doradcą. Przyjechał, ocenił i podpowiedział. Nawet wzmocnienie fug w suficie świetnie wyszło,  choć niektórzy fachowcy wróżyli ciągłe wykruszanie. Rzeczywiście przez pierwsze tygodnie zdarzało się, że do filiżanki z kawą wpadały kamyki. Co miało wypaść, to wypadło i teraz jest spokój.
Uff, to by było na tyle.
P.s. Jak to zrobić łatwiej, to zapewne blogerzy z sąsiedztwa mogą podpowiedzieć. Z dobrych wieści: ostatnio dostałam info o firmie MTG z Płakowic, która za wypożyczenie sprzętu nie zedrze z człowieka ostatniej koszuli.